Nowe majtki czy biustonosz kuszą, żeby założyć je od razu po wyjęciu z metki. Jak jednak przypomina dr n. med. Karina Barszczewska, ginekolożka i ekspertka ds. zdrowia intymnego, ten pozornie niewinny nawyk może mieć realne konsekwencje dla zdrowia intymnego. Wyjaśniamy, dlaczego nowa bielizna nie jest tak czysta, jak mogłoby się wydawać, i co na ten temat mówią badania.
Co dokładnie może być na nowej bieliźnie?
Jak zauważyła dr Barszczewska w rozmowie cytowanej przez portal Strona Zdrowia, noszenie nowej bielizny prosto ze sklepu jest „bardzo szkodliwe”, ponieważ nowa bielizna nie jest sterylna. Zanim trafi na sklepową półkę, przechodzi przez etapy produkcji, pakowania, transportu i magazynowania, podczas których jest wielokrotnie dotykana ludzkimi rękami, przymierzana, składana i rozkładana. Ginekolożka wskazuje, że – jak pokazują badania – na nowej bieliźnie mogą znajdować się m.in.:
- bakterie kałowe (np. z rodziny Escherichia coli), które mogą trafić na materiał w wyniku niewłaściwej higieny podczas produkcji, transportu lub przymiarek w sklepie,
- drożdżaki, w tym grzyby z rodzaju Candida, odpowiedzialne za nawracające infekcje intymne,
- gronkowce (Staphylococcus), w tym szczepy mogące wywoływać stany zapalne skóry i błon śluzowych.
Dr Barszczewska zwróciła też uwagę na praktykę, która dodatkowo zwiększa ryzyko: część klientek i klientów przymierza bieliznę bezpośrednio na gołe ciało w sklepowej przymierzalni, co oznacza, że dany egzemplarz mógł mieć kontakt ze skórą wielu osób, zanim trafił w ręce kolejnej kupującej.
Nie tylko drobnoustroje – chemia produkcyjna też ma znaczenie
Problemem nie są jednak wyłącznie mikroorganizmy. Nowe tkaniny – w tym bielizna – są podczas produkcji poddawane obróbce chemicznej, która ma poprawić ich wygląd, trwałość i odporność na zagniecenia. Zagraniczni dermatolodzy od lat zwracają uwagę na obecność w nowych ubraniach żywic formaldehydowych, stosowanych, by tkanina mniej się gniotła i nie pleśniała podczas transportu. Jak tłumaczył w rozmowie z amerykańską stacją lokalną dermatolog dr Hadley, taka żywica jest projektowana tak, by trwale wiązać się z włóknami – dlatego pojedyncze pranie nie usuwa jej całkowicie, a u części osób może wywoływać wysypki, świąd i reakcje alergiczne. Podobne wnioski płyną z badań naukowych publikowanych m.in. w „Indian Journal of Dermatology, Venereology and Leprology” – autorzy analizujący próbki tkanin ze sklepów wykryli formaldehyd w ponad połowie testowanych materiałów, a zjawisko to opisuje się w literaturze medycznej jako tzw. kontaktowe zapalenie skóry wywołane tekstyliami (textile dermatitis).
Do tego dochodzą barwniki tekstylne (w tym barwniki dyspersyjne), które – jak wskazują dermatolodzy – u osób nadwrażliwych mogą wywoływać zaczerwienienie i podrażnienia skóry nawet po wypraniu odzieży, jeśli dana osoba ma na nie faktyczną alergię kontaktową.
Dlaczego bielizna jest w tej kwestii szczególnym przypadkiem
W odróżnieniu od bluzki czy spodni, bielizna ma bezpośredni, długotrwały kontakt z okolicami intymnymi, gdzie skóra i błony śluzowe są bardziej wrażliwe, a warunki (ciepło, wilgoć) sprzyjają namnażaniu się drobnoustrojów. To dlatego zalecenie „upierz przed założeniem”, które w przypadku zwykłej odzieży bywa traktowane jako opcjonalna ostrożność, w przypadku bielizny nabiera znaczenia praktycznego: nawet niewielka ilość bakterii czy grzybów przeniesiona na wilgotną, ciepłą okolicę intymną może zwiększyć ryzyko podrażnienia lub infekcji, zwłaszcza u osób i tak podatnych na nawracające stany zapalne pochwy czy skóry.
Co warto zrobić przed pierwszym założeniem nowej bielizny
- Zawsze upierz nową bieliznę przed pierwszym użyciem – najlepiej osobno od innych ubrań, w temperaturze zalecanej na metce.
- Wybieraj łagodne środki piorące, bez silnych zapachów i barwników, szczególnie jeśli masz skłonność do podrażnień skóry.
- Unikaj przymierzania nowej bielizny na gołe ciało w sklepie – jeśli to możliwe, przymierzaj ją na własnej bieliźnie lub rajstopach.
- Stawiaj na bawełnę i materiały przewiewne w codziennym użytkowaniu – ułatwiają odprowadzanie wilgoci i utrudniają namnażanie się drobnoustrojów.
- Nie noś tej samej pary bielizny dłużej niż jeden dzień bez prania, niezależnie od tego, czy jest nowa, czy używana.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Czy zawsze trzeba prać nową bieliznę przed założeniem?
Tak – zalecenie to dotyczy zarówno majtek, jak i biustonoszy czy body. Nawet jeśli opakowanie wygląda na nienaruszone, sam proces produkcji, pakowania i sprzedaży sprawia, że tkanina mogła mieć kontakt z rękami wielu osób oraz z powierzchniami w magazynie czy sklepie.
Czy jedno pranie wystarczy, żeby pozbyć się wszystkich zagrożeń?
Jedno pranie znacząco redukuje liczbę bakterii i grzybów oraz częściowo wypłukuje pozostałości chemiczne, jednak dermatolodzy zaznaczają, że żywice formaldehydowe wiążą się z włóknem na tyle mocno, że pojedyncze pranie nie usuwa ich w 100%. Osoby ze skłonnością do alergii kontaktowych powinny prać nową bieliznę kilkukrotnie i obserwować reakcję skóry
Czy dotyczy to też bielizny kupowanej online?
Tak, w tym przypadku zalecenie jest równie aktualne – bielizna zamówiona przez internet również przechodzi przez etapy produkcji, pakowania i magazynowania, a proces zwrotów w e-commerce sprawia, że część produktów mogła już wcześniej trafić do innego klienta i zostać odesłana.
Jakim proszkiem lub płynem prać nową bieliznę?
Najlepiej sprawdzą się środki hipoalergiczne, bez dodatku silnych substancji zapachowych i wybielających, zwłaszcza w przypadku bielizny mającej bezpośredni kontakt ze śluzówkami.
Czy noszenie nowej bielizny bez prania na pewno spowoduje infekcję?
Nie ma takiej pewności – ryzyko zależy od indywidualnej odporności organizmu, higieny danej sztuki bielizny w konkretnym sklepie oraz czasu kontaktu ze skórą. Eksperci mówią o zwiększonym ryzyku, a nie o gwarancji wystąpienia infekcji – dlatego pranie przed założeniem traktuje się jako prostą, tanią formę profilaktyki, a nie obowiązkową procedurę medyczną.
Czy dotyczy to tylko bielizny damskiej?
Nie – zalecenie dotyczy bielizny zarówno damskiej, jak i męskiej, ponieważ mechanizm zanieczyszczenia (kontakt z rękami podczas produkcji i sprzedaży, przymiarki w sklepie) jest identyczny niezależnie od płci użytkownika.
Źródła
- Strona Zdrowia, Czy majtki ze sklepu trzeba prać przed pierwszym użyciem? Ginekolog odpowiada (wypowiedź dr Kariny Barszczewskiej) – https://stronazdrowia.pl/czy-mozna-zakladac-majtki-prosto-ze-sklepu-zobacz-co-uwaza-o-tym-ginekolog/ar/c14p2-27907323
- Saskamed.pl, profil zawodowy dr n. med. Kariny Barszczewskiej – https://saskamed.pl/doctor/karina-barszczewska/
- Effingham Herald, Wash new clothes before wearing, dermatologist warns (wypowiedzi dermatologa nt. żywic formaldehydowych i barwników w nowej odzieży) – https://www.effinghamherald.net/lifestyle/hot-topics/wash-new-clothes-before-wearing-dermatologist-warns
- Rao S., Shenoy S.D., Davis S., Nayak S., Detection of formaldehyde in textiles by chromotropic acid method, Indian Journal of Dermatology, Venereology and Leprology, 2004 – https://ijdvl.com/?p=14604
- Fox6Now, Wash or wear? Contact 6 tests clothing for chemicals (komentarz dermatologa dot. reakcji skórnych na tekstylia) – https://www.fox6now.com/news/wash-or-wear-contact-6-tests-clothing-for-chemicals
Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji medycznej. W przypadku nawracających infekcji intymnych lub podrażnień skóry zalecana jest wizyta u ginekologa lub dermatologa
